nieaktualności_13_1

 

W lipcowych nieaktualnościach znajdziecie dużo różności. Będą to sensacje ze świata, ciekawe ogłoszenia, kilka faktów z życia Lublina, a nawet przedni żart. Zacznijmy może od artykułu, który ukazał się pierwszego lipca 1925 roku w dziale „Kącik dla Pań” Głosu Lubelskiego. Jest to ciekawostka ze stolicy odległej Japonii: „Japonja a tańce nowomodne. Z Tokjo donoszą, że policja tamtejsza zakazała cudzoziemcom tańczyć shimmy, foxtrott’a, two-step i tym podobnych tańców po herbaciarniach, kawiarniach i innych lokalach publicznych. Wyjęte są od tego zakazu tylko salony tańców posiadające specjalne licencje. Ale i tam niewolno cudzoziemcom tańczyć dłużej niż do godziny 10-ej w nocy(…) Interpelowany w tej sprawie szef policji w Tokjo oświadczył, że te tańce szerzą u ludu japońskiego niemoralność, na co rząd pozwolić nie może.” Szef tokijskiej policji dodał też, że „jeżeli cudzoziemcom podoba się oddawać tym tańcom – to niech wyjadą do swoich krajów z powrotem”. Następnie autor artykułu pozwala sobie na refleksję, iż „u nas, w Europie wyżej wymienione tańce uważane są za coś zupełnie niewinnego, skoro przeciw nim żadna władza nie występuje! Rzecz gustu!”. Wydaje się, że to nie kwestia gustu, jednak widocznie artykuł z kącika dla Pań nie był wart dokonania głębszej analizy kultury Japonii.

Znane jest nam upodobanie czytelników antidatum do dawnych reklam i ogłoszeń charakteryzujących się zwykle uroczą polszczyzną i odzwierciedlających ówczesne społeczeństwo oraz jego zainteresowania i potrzeby, dlatego niniejszym przedstawiamy Wam świeżą ich porcję:

Wykonywam otomany, materace solidnie

oraz przerabiam

Na żądanie wyjeżdżam.

Tapicer Missejewski Przemysłowa 20 sklep

Na pierwszej stronie wydania z drugiego lipca, w efektownej, przyciągającej wzrok kwiatowej bordiurze, pojawia się następujące ogłoszenie:

Podczas upałów letnich

odświeża i wzmacnia

Przemysławka

•••••••••

Woda polarna

do zmywania głowy

chłodzi i chroni przed migreną

•••••••••

Oryginalna tylko z firmy

HENRYK ŻAK – POZNAŃ

!!! Żądajcie wszędzie!!!

W ówczesnych działach ogłoszeń pojawiały się również takie opatrzone dopiskiem „Osobiste”, które nie miały charakteru komercyjnego, ale przedstawiały fakty z życia osób prywatnych. Należy do nich następujący anons:

Dowiadujemy się, że wychowaniec

szkół lubelskich p. Józef Freytag uzyskał na Uniwersytecie

Jagiellońskim stopień Doktora

Wszech Nauk Lekarskich.

Jeden z redaktorów Głosu w artykule pod tytułem „Gzymsy lecą” zwraca uwagę publiczności na problem stanu staromiejskich kamienic: „Nadwątlone przez starość gzymsy nieodnawianych kamienic, położonych w dzielnicy Starego Miasta stają się rokrocznie powodem licznych wypadków. W dniu wczorajszym, około godz. 7 m. 30 rano na przechodzącą ulicą Jezuicką Feliksę Dudzińską (zam. Przy ul. Złotej N°1) przed domem N°14 spadł olbrzymi kawał gzymsu raniąc ją ciężko w głowę. Do nieprzytomnej i zalanej krwią ofiary zawezwano Pogotowie Ratunkowe, które po udzieleniu pierwszej pomocy lekarskiej, przewiozło nieszczęśliwą w stanie nader groźnym do szpitala Szarytek.” Warto zauważyć, że dziś, choć większość kamienic na Starym Mieście jest już odnowiona lub przynajmniej zabezpieczona, to nie brakuje w szeroko pojętym centrum Lublina budynków, w przypadku których jedynie wątłe siatki chronią przechodniów przed odpadającymi kawałkami gzymsów i balkonów.

Czwartego lipca ukazało się ogłoszenie promujące usługę, która przeżywała w Polsce swój renesans na początku XXI wieku, a jak można przeczytać, istniała już w dwudziestoleciu międzywojennym:

Kto chce posiadać BIBLIOTEKĘ darmo

winien prenumerować najtańszy tygodnik ilustrowany

literacki i społeczny

„BIESIADA LITERACKA”

o bardzo zajmującej treści, pod kierunkiem

literackim Edm. Jezierskiego, przy współpracownictwie

wybitnych sił literackich, gdyż

OTRZYMA JAKO PREMJUM

52 tomy zajmujących powieści najcelniejszych

autorów polskich i obcych,

każdy objętości od 160 do 240 stron druku

Tylko za 5 zł. 20 gr. Miesięcznie

Prenumeratę przyjmują: Administracja, wszystkie księgarnie

i kantory pism.

Skoro już mowa o rozrywce, warto zacytować anons wydrukowany 11 lipca pod tytułem „Precz z dusznymi salami”:

Hoże dziewoje i dziarscy chłopcy spotkają się na największej

sali tańca, aby przy dźwiękach sprawnej kapeli

w zawrotnych pląsach spędzić miłe i rozkoszne chwile.

Przybywajcie w niedzielę o godzinie 5-ej po południu na boisko sokole

Przy ulicy Szopena.

Na sam koniec chciałabym przytoczyć naszym czytelnikom żart znaleziony w Głosie Lubelskim. Nigdy dotąd nie zdecydowałam się tego zrobić, bo dział „Humor” może porazić dzisiejszego czytelnika. Zadziwia niestety nie wysoka jakość owego humoru, a zadziwiający zbiór, jak to nazwalibyśmy dziś, „sucharów”. Uwierzcie mi Państwo, że przytoczony żart jest jednym z najśmieszniejszych i oceńcie go sami:

Osadzenie demagoga.

Mówca ludowy na zgromadzeniu woła:

Żądam reformy mieszkań! Żądam reformy płac!

Żądam reformy rolnej! Żądam…

Zażądaj Pan chloroformu! – odzywa się jakiś głos w tłumie…

Ta daam!

Koniecznie przeczytaj całe lipcowe wydanie magazynu antidatum.

Łucja