lapidarium_1

 

 

Powiem krótko i lapidarnie – przychodźcie na Zamek! Od miesiąca udostępniana jest nowa ekspozycja. Wprost z dziedzińca możemy wejść do Kaplicy Świętej Trójcy. Wszyscy ją znamy za sprawą bezcennych fresków bizantyńsko-ruskich, ale w przyziemiu bywali dotychczas tylko pracownicy muzeum. Po przeprowadzonych tu pracach remontowych i konserwatorskich przystosowano je do celów ekspozycyjnych. Wchodzimy w surową ceglaną przestrzeń, odzwierciedlającą swym kształtem układ usytuowanej powyżej kaplicy. Nad głowami mamy ciężkie, proste sklepienie kolebkowo-krzyżowe, a nie plątaninę smukłych żeber, ale za sprawą wszechobecnej cegły o charakterystycznych rozmiarach od razu odczytamy, że znaleźliśmy się w gotyckim wnętrzu. Wysoką artystyczną rangę fresków kaplicy wszyscy sobie uświadamiamy, ale warto też wiedzieć, że jej architektura to przykład najpiękniejszej fazy w rozwoju stylu gotyckiego, wiązanej z działalnością Kazimierza Wielkiego, tzw. gotyku kazimierzowskiego. Powstała w II poł. XIV wieku i jest jednym z najbardziej wysuniętych na wschód przykładów tego zjawiska artystycznego. Dopiero teraz wchodząc do wnętrza w pełni uświadamiamy sobie, że jej wysmukła bryła kryje aż trzy kondygnacje. Pierwotnie była to kaplica królewska i niejeden władca modlił się w niej oraz uczestniczył w różnorodnych uroczystościach przebywając w Lublinie. Zamek żył i zmieniał swą formę i funkcje w  kolejnych stuleciach. Zmiany te czytelne są też w bryle kaplicy. W  XVI wieku pojawił się renesansowy, kamienny portal widoczny na fasadzie, już w wieku XVII przebudowano zachodni szczyt budowli, nadając mu formy typowe dla renesansu lubelskiego. Takie zmiany dokonywały się i na zamku i w całym mieście. Udostępniona niedawno ekspozycja pokazuje gotycko-renesansowe i renesansowe detale architektoniczne pochodzące ze Starego Miasta oraz Zamku. Odnajdywano je podczas prowadzonych od lat 70-tych XX w. prac remontowo-budowlanych, badań archeologicznych. Część ujawniono w trakcie ostatniego remontu dziedzińca zamkowego w latach 2006-2008. Większość z nich to zaledwie fragmenty obramowań okiennych i drzwiowych, pojedyncze detale architektoniczne – np. kapitele kolumn. Ale dla wnikliwego oka badaczy architektury są cennym materiałem, pozwalającym wnioskować o związkach artystycznych naszego grodu z warsztatami stołecznego Krakowa. O wszechobecności repertuaru renesansowych motywów włoskich, upowszechniających się od czasów panowania Zygmunta I Starego, który zainicjował także rozbudowę lubelskiego Zamku. W lapidarium pokazano też wiele artefaktów i kamieniarskich detali pochodzących z późniejszych epok.

Komu przeszłość Lublina nieobojętna, niech spieszy na Zamek. Zebrane w lapidarium architektoniczno-rzeźbiarskie okruchy poszerzają naszą wiedzę o architekturze miasta i jej dekoracyjnym kostiumie. To część naszej historii utrwalona w kamiennych reliktach,  trudna, ale możliwa do zinterpretowania. Wspomagające wystawę multimedia ułatwiają jej zrozumienie.

Andrzej