zegarek_roku_2015_logo

 

Rok 2015 mamy już za sobą. Mimo pewnej zadyszki gospodarki światowej i przepowiadanego przez finansistów kryzysu, dla branży wyrobów luksusowych, jakimi są zegarki, był to kolejny dobry rok. Obok corocznych nowości, do których przyzwyczaiła nas ta pozornie konserwatywna branża, świętowano też wydarzenia szczególne. Takim bez wątpienia były obchody 150-lecia marki Zenith. Pisaliśmy o tym w poprzednim numerze. Przyzwyczailiśmy się, że niemal we wszystkich branżach, corocznie odbywają się różnorodne konkursy na „naj”! Także zegarmistrzostwo nie jest na tą modę odporne. Wszak to właśnie udział w takich przedsięwzięciach doskonale daje się wykorzystać do celów marketingowych. W branży zegarmistrzowskiej, gdzie konkurencja już od II połowy XIX wieku była wyjątkowo duża, udział w wystawach i konkursach był naturalną drogą docierania do klienta ze swoją ofertą. Stąd uczestnictwo szwajcarskich manufaktur we wszystkich wystawach światowych. Najważniejsze były jednak konkursy na precyzję chodu, ogłaszane przez obserwatoria astronomiczne, bo to w nich właśnie weryfikowano najskuteczniej wartości robocze chronometrów. Bo zegarek jest przecież instrumentem pomiarowym. I choć dzisiaj taka rola tradycyjnego zegarka mechanicznego wcale nie jest już taka oczywista, konkursy pozostały. Już nie tylko towarzyszą branżowym wystawom i targom, są organizowane przez fachowe czasopisma, gdzie oceniają je specjaliści. Dzięki mediom elektronicznym wciągani jesteśmy do nich wszyscy. Nikt nie oczekuje od nas fachowej oceny i uzasadnienia wyboru. Wystarczy, że klikniemy w odpowiednie okienko.

W Polsce także odbywa się taki konkurs, mimo, że ani producentem, ani odbiorcą szczególnie  liczącym się nie jesteśmy. Wciąż jesteśmy zbyt biedni, aby dobry zegarek znalazł się na liście zakupów pierwszej potrzeby przeciętnego Kowalskiego. Nawet jeśli tak jest, to i tak Kowalski powinien być na bieżąco. Ogląda te cuda techniki i dizajnu w kolorowych pismach dla mężczyzn. Zagląda do prasy kobiecej – choć rzadko się do tego przyznaje, a tam reklam zegarków jest jeszcze więcej. Ma specjalistyczne portale internetowe i czasopisma papierowe.

Od sześciu już lat wybierany jest w Polsce zegarek roku. Wybory organizuje internetowy portal chronos24.pl, bezsprzecznie najbardziej fachowe rodzime forum w tej branży. Pierwsza edycja konkursu „Zegarek Roku” odbyła się w 2010 r. Głównymi partnerami konkursu są Klub Miłośników Zegarów i Zegarków i magazyn Manager MBA. Gale konkursowe odbywają się w Pałacu Sobańskich w Warszawie, siedzibie Klubu Polskiej Rady Biznesu. Obiektywizm i fachowość wyboru zapewnia międzynarodowe grono członków jury. W tym roku byli to członkowie redakcji chronos24.pl: Tomasz Kiełtyka, Łukasz Doskocz i Tomasz Jakuba oraz Dariusz Chlastawa, prezes zarządu stowarzyszenia Klubu Miłośników Zegarów i Zegarków. Część międzynarodową składu jury tworzyło  pięcioro specjalistów,  dziennikarzy branżowych z Niemiec, Danii, Portugalii, Holandii i Czech. Co uradzili? Zegarki wybierane są w następujących kategoriach:

- zegarek klasyczny

- zegarek sportowy

- zegarek z komplikacjami

- innowacje w zegarmistrzostwie

- zegarek damski

- zegarek do 10 000 zł

Najpierw wytypowano nominatów. Tym razem 31 zegarków w wymienionych kategoriach. Następnie każdy z członków jury indywidualnie przydzielał punkty każdemu z egzemplarzy. Dopiero na ostatnim etapie, na podstawie głosowania, w każdej kategorii jury wybiera zwycięzcę, a spośród nich zegarek premiowany nagrodą Grand Prix.

Ciąg dalszy artykułu pzreczytasz w najbliższym wydaniu magazynu antidatum, które ukarze się 20 lutego 2016.

Andrzej

wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony chronos24.pl