nalesie18

 

Kilka miesięcy temu pojawił się w antidatum artykuł na temat sklepu – usługi cartofelek.pl. W środku zimy wybrałam się z Przemkiem, jej współwłaścicielem na jedną z jego cotygodniowych wypraw na podlubelską wieś. Cartofelek.pl dostarcza bowiem wszystkim zainteresowanym mieszkańcom Lublina ekologiczne warzywa, owoce i inne produkty spożywcze. Zainteresowanych odsyłam do lutowego wydania. Ważne jest, że tamtego dnia zawitaliśmy między innymi do Woli Czołnowskiej, gdzie Państwo Monika i Ireneusz Mazurek prowadzą swoje ekologiczne gospodarstwo. Już wtedy wiedziałam, że czytelników antidatum z pewnością zainteresuje ich niezwykła działalność. Cierpliwie poczekałam zatem na bardziej sprzyjającą i „fotogeniczną” porę roku i pewnego gorącego wiosennego dnia wyruszyliśmy z Lublina w stronę Warszawy.

Zgubiwszy się tylko raz, po przejechaniu kilku pachnących kwitnącą robinią lasków dotarliśmy do gospodarstwa Nalesie. To w nim Państwo Mazurek hodują krowy i wytwarzają sery, produkują ekologiczne warzywa i miód. Na zdjęciach możecie dostrzec też uratowanego od rzeźni konia Lidera, który spełnia głównie rolę ozdoby i atrakcji. Gdy Państwo Monika i Irek przed dziesięciu laty zaczynali prowadzić gospodarstwo, postanowili kontynuować tradycję hodowli bydła. Wybór padł na sprowadzoną z Bieszczad rasę simentalską, która ponoć daje najlepsze mleko. Później przyszedł pomysł produkcji serów i tak powstała ekologiczna serowarnia. Najważniejszym elementem całego przedsięwzięcia jest właśnie pomysł, bo produkcja ekologiczna nie jest zazwyczaj pierwszą rzeczą, jaka przychodzi do głowy początkującym rolnikom. Pan Ireneusz zanim powrócił do rodzinnego gospodarstwa, przez wiele lat pracował w branży ochrony środowiska, stąd jego podejście było inne od nastawienia wielu osób przejmujących gospodarstwo po rodzicach, a horyzonty o niebo szersze. Produkcja ekologiczna jest dużo bardziej czasochłonna i droższa niż „tradycyjna” (lub jak woli nazywać ją pan Irek – dziadowska). Nie można stosować w gospodarstwie żadnych preparatów agrochemicznych, które zastępuje się środkami naturalnymi. Ponieważ odbiorcy wymagają gwarancji, gospodarstwa tego typu poddawane są stałym kontrolom, a certyfikat Stowarzyszenia Ekoland daje pewność, że kupujemy prawdziwe Eko.

Efektem dekady ciężkiej pracy całej rodziny jest świetnie działające gospodarstwo, które ma równowagę paszowo-nawozową, co oznacza, że nawóz wyprodukowany przez zwierzęta pozwala wyprodukować dostateczną ilość paszy dla ich utrzymania. Oprócz serów Państwo Mazurek produkują też ekologiczne warzywa. Mieliśmy okazję podziwiać pomidory, ogórki, sałatę, wczesne ziemniaki i piękną grykę. Ojciec Pana Irka prowadzi też pasiekę, a rosnąca na podwórzu wielka lipa w okresie kwitnienia kipi od owadów. Jeżeli uważacie, że to aż nadmiar pracy dla jednej stosunkowo niewielkiej rodziny, macie rację, ale oni wnoszą pracowitość na jeszcze wyższy poziom piekąc regularnie dla rodziny i znajomych chleb na prawdziwym zakwasie z (a jakże!) samodzielnie wyhodowanego ekologicznego żyta!

Myślę, że nie trzeba nikogo dłużej zachęcać! Jeżeli będziecie w pobliżu Baranowa, lub macie ochotę na krótką rowerową lub samochodową wycieczkę, wybierzcie się koniecznie do gospodarstwa Nalesie, gdzie będziecie mogli spróbować jego produktów. Jeśli jednak nie macie na to czasu, a roztoczona przeze mnie wizja nie pozwala Wam przestać myśleć o kromce świeżego chleba z najlepszym serem podpuszczkowym i miską ekologicznych warzyw, zapraszam Was do odwiedzenia cosobotniego Eko bazaru przy karczmie Chata zlokalizowanego u zbiegu ulic Nadbystrzyckiej i Glinianej. To tam co tydzień Pan Ireneusz dzieli się ze światem swoimi skarbami. Dla tych skrajnie zabieganych pozostaje rozwiązanie zabierające najmniej czasu – odwiedzić stronę cartofelek.pl i zamówić interesujące nas produkty. Nie pozwólmy żeby dobrodziejstwa lubelskich pól przeminęły wraz z wiosenno – letnim czasem. Czerpmy z nich póki nie nadejdą kolejne szarugi i pluchy.

Koniecznie przeczytaj całe czerwcowe wydanie magazynu antidatum.

Łucja