burak1

 

W tym miesiącu wzięliśmy na warsztat kolejne typowo zimowe warzywo. Można je gotować, przyrządzać na parze lub smażyć, jednak bezsprzecznie najlepsze jest pieczone. Chodzi oczywiście o buraka. To warzywo o szerokich horyzontach, nie wciskajmy go więc w ciasne ramy barszczu wigilijnego. Po pierwsze, jest bardzo efektowny, jego niepowtarzalny kolor urozmaici każdą potrawę. Po drugie, w zależności od sposobu przygotowania może mieć wiele twarzy. Podsmażony na maśle świetnie komponuje się z tradycyjnymi polskimi daniami. Ugotowany i zmiksowany w towarzystwie mleka kokosowego oraz orientalnych przypraw nabiera dalekowschodniego charakteru.

Jak już wspomniałam, w moim przekonaniu najsmaczniejszy jest pieczony, najlepiej pokrojony w kostkę i serwowany w sałatkach. Niektórzy krzywiąc się mówią, że burak jest mdły i ziemisty w smaku. Rzeczywiście taki będzie jeżeli nie podkreślimy jego walorów odpowiednią kompozycją dodatków, które nieco zniwelują charakterystyczną ziemną nutę smakową. Do najbardziej popularnych należy czosnek i cytryna. To one sprawiają, że słodkawy smak buraka staje się bardziej lekki i świeży. Marynowanie jest bodaj najbardziej rozpowszechnionym sposobem na dodanie burakom charakteru, a jeśli połączymy to warzywo z chrzanem to po prostu rozkwitnie. Myślę, że każdy może znaleźć ulubiony sposób na buraki, jeżeli tylko zechce nieco się rozejrzeć po swojej spiżarni.

Dlaczego warto podjąć ten trud? Buraki zawierają wiele cennych substancji odżywczych. Na czele plasują się potas i kwas foliowy, zaraz za nimi rzadkie i cenne cez oraz rubid. Regularne spożywanie odpowiedniej ilości buraków pomaga w obniżaniu ciśnienia, walce z anemią oraz odkwaszaniu organizmu. Co ciekawe, buraki poprzez pozytywny wpływ na produkcję hemoglobiny znacząco zwiększają wytrzymałość u sportowców. Syrop z buraków ponoć działa cuda w leczeniu kaszlu. Aby najefektywniej wykorzystać potencjał buraków, dobrze jest kilka razy w tygodniu pić świeżo wyciśnięty z nich sok. Jego walory smakowe znacząco podnosi dodatek jabłek i pomarańczy. Jeżeli jednak chcemy poddać buraki obróbce cieplnej, najlepiej jest gotować je lub piec w skórce. Tak przygotowane po pierwsze tracą mniej wartości odżywczych, a po drugie są łatwiejsze w obieraniu niż surowe.

Mam nadzieję, że przytoczyłam wystarczająco dużo argumentów, aby przekonać Was do wzmożonej konsumpcji buraków, zwłaszcza w trudnym okresie przednówka. A może wcale nie musiałam Was namawiać? W każdym razie, najlepiej zaraz wybierzcie się do warzywniaka po kilka jędrnych buraków i słodkie miękkie gruszki. Jeśli macie ochotę na małe oszustwo i coś zielonego, tak jak ja udajcie się też do marketu po rukolę. Sałatka, którą chcę Wam dzisiaj zaproponować bardzo przypadła nam do gustu. Jest kombinacją kilku przepisów z dużą dozą naszej własnej inwencji. Połączenie buraków i gruszek samo w sobie jest genialne. Jeżeli dodamy do niego jeszcze ożywczą rukolę i orzechowo – czosnkowy sos o konsystencji pesto, powstaje prawdziwy majstersztyk. Taką sałatkę możecie skonsumować na podwieczorek lub kolację, jako dodatek do obiadu lub zabrać ze sobą do pracy lub szkoły w plastikowym pojemniku lub, co staje się coraz bardziej popularne, w słoiku.

Sałatka z buraków, gruszki i Rukli z orzechowym sosem

  • 4 średnie buraki, najlepiej podłużne
  • 1 duża dojrzała gruszka
  • rukola
  • 7 ząbków czosnku
  • 3 garście łuskanych orzechów włoskich
  • duży chlust oliwy z oliwek
  • 2-3 łyżki octu balsamicznego

Buraki myję, osuszam i owinięte w folię aluminiową piekę przez około godzinę w 180-200°C. Zazwyczaj robię to przy okazji pieczenia innych potraw, aby nie rozgrzewać piekarnika dla samych buraków. W takich sytuacjach doskonale spisuje się też prodiż, którego niestety już nie mam, a czasem za nim tęsknię.

Sześć ząbków czosnku podsmażam leciutko na oliwie i studzę. W kubku blendera umieszczam namoczone uprzednio orzechy, jeden świeży ząbek czosnku oraz te podsmażone wraz z oliwą. Dodaję trochę wody, ocet balsamiczny, sól i pieprz. Miksuję na kremowe, rzadkie pesto. W razie potrzeby dolewam wody i oliwy lub dosalam.

W misce mieszam obrane i pokrojone w kostkę buraki z częścią sosu. Następnie dodaję do nich pokrojoną gruszkę, rukolę i resztę sosu. Wszystko dokładnie mieszam i podaję.

Koniecznie przeczytaj całe lutowe wydanie magazynu antidatum.

Łucja