pomidory_1

 

Z punktu widzenia systematyki jest owocem rośliny z rodziny psiankowatych. Dla nas jest warzywem, przez wielu ulubionym i można śmiało powiedzieć, że jednym z najpopularniejszych. Po pierwsze, z pomidorów wytwarza się najbardziej wszędobylski sos świata. Największymi jego miłośnikami są mieszkańcy USA, którzy dodają ketchup prawie do wszystkiego. W Polsce ze szczególną lubością polewa się nim pizzę, na co Włosi, miłośnicy zarówno pomidorów, jak i  rodzimych placków, wpadają w osłupienie. Ludzie o dobrym guście, zwłaszcza Ci rozmiłowani w prostych i autentycznych smakach, przedkładają całego, nie zmasakrowanego i nie zbezczeszczonego octem oraz cukrem pomidora nad plastikowe sosy. Surowy doskonale urozmaici wiele dań, zwłaszcza tych z makaronem, a w towarzystwie bazylii lub cebulki i oliwy pasuje praktycznie do wszystkiego. Zupa pomidorowa to bodaj najczęściej gotowana zupa świata. Przepis na doskonałą, tradycyjną, wzbogaconą domowymi kluskami znajdziecie w zeszłorocznym sierpniowym wydaniu magazynu antidatum.

Kiedy już ponad osiemnaście lat temu byliśmy z rodzicami na dłuższych wakacjach w Belgii, uwielbialiśmy spędzać czas w pięknych parkach uniwersyteckiego miasta i zwiedzać zabytki, ale naszym ulubionym punktem dnia były wyprawy na targ, z których wracaliśmy ze skarbami w postaci świeżych owoców, przepysznych oliwek i… suszonych pomidorów. Wtedy poznałam smak tych słabo dostępnych wówczas w Polsce, przyprawionych słońcem cudów. Będąc jeszcze dzieckiem nie byłam w stanie zrozumieć, jak warzywo, które znałam z babcinej zupy i surówki podawanej do schabowego, poddane innej obróbce może smakować tak wspaniale i zupełnie inaczej niż w domu. Szczerze mówiąc, nadal jest dla mnie niepojęte, jak suszenie oraz dodatek ziół i kaparów może zmienić smak pomidorów. Dziś, prawie dwie dekady po naszym odkryciu dokonanym wcale nie w Toskanii, a w równie słonecznym tamtego lata Leuven, suszone pomidory można kupić w każdym markecie, a nawet dyskoncie. Sądziłam, że nie smakują tak, jak kiedyś, ponieważ dawny luksus przejadł się i spowszedniał. Jak bardzo się myliłam, dowiedziałam się dopiero, gdy sama ususzyłam pomidory z ziołami i dopełniałam ich glorii kaparami oraz dobrym olejem. Pierwszy słoik otworzyliśmy już po trzech dniach, choć mieliśmy ambicje wytrzymać aż tydzień. Przy pierwszym kęsie pomidora zagryzionym kromką umoczoną w aromatycznym oleju, przed oczami stanęło mi gorące belgijskie lato. Może trochę zazdroszczę tym, którym suszone pomidory kojarzą się z Rzymem, ale moje wspomnienie jest z pewnością bardziej oryginalne.

Domowe suszone pomidory

  • 4 kilogramy pomidorów odmiany lima
  • suszone oregano
  • suszony tymianek
  • kilka gałązek świeżej bazylii
  • główka czosnku
  • kapary
  • olej rzepakowy

Odmiana lima to pomidory średniej wielkości, podłużne i mięsiste, dzięki czemu świetnie nadają się do suszenia. Umyte i osuszone przekrawam na pół i usuwam twarde zielone części, połówki układam na suchej blasze wnętrzem do góry, posypuję je szczodrze ziołami i suszę przez kilkanaście godzin w piekarniku ustawionym na termoobieg i temperaturę około 40-50°C. Czas suszenia można nieco skrócić podwyższając temperaturę, jednak wówczas ryzykujemy, że pomidory będą gorzkie. Z pewnością nie należy przekraczać 80°C, bo wówczas otrzymamy pomidory pieczone, a nie o takie nam w tym przypadku chodzi. Kiedy już pomidory osiągną pożądany stopień ususzenia, wyjmuję je z piekarnika i układam w słoikach z dodatkiem kilku ząbków czosnku i kilkunastu kaparów. Dopełniam gorącym olejem i pasteryzuję.

Samodzielne przygotowanie takich pomidorów oprócz cudownego produktu finalnego ma taką dodatkową zaletę, że gdy otworzymy ich słoik zimą, z pewnością przywołają wspomnienia gorącego letniego dnia razem z wszystkimi jego zapachami i kolorami. Takie pomidory są doskonałym dodatkiem do makaronów, sałatek i kanapek, ale wspaniale smakują również solo, przegryzane jedynie chlebem, którym na koniec należy obowiązkowo wyczyścić talerz.

Koniecznie przeczytaj całe wrześniowe wydanie magazynu antidatum.

Łucja