Akacje

   Kwitnące akacje i ich upojny zapach to niezawodny znak zbliżającego się lata i wakacji. Każdy, kto choć odrobinę wyczulony jest na zapachy nie może przejść obok nich obojętnie. Kasztany i bzy to znak wiosny, akacje zdecydowanie kojarzą się z latem. I mimo, że w ostatnich latach kwitną dość wcześnie – daleko jeszcze do masowych letnich wyjazdów: maturzyści odreagowują stresy oczekując na wyniki, studenci dopiero przysiadają fałdów przed zbliżającą się sesją, cała reszta z nas biega pochłonięta codzienną krzątaniną, czy tego chcemy czy też nie, myślimy o urlopach – akacje to obietnica lata. Czy jest ktoś, dla kogo ich zapach nie jest miły? Chyba nie!

   W tym roku nie nawąchaliśmy się do woli. Chociaż w Lublinie rosną w wielu miejscach, ich widok i przede wszystkim zapach mógł ujść naszej uwadze. Ledwo rozkwitły i rozsnuły swe wonie przyszło ochłodzenie i kilkudniowe intensywne deszcze. Kwiaty straciły swój kolor, kiście ciężkie od kropel deszczu szybko spadły, a my schronieni pod parasolami, rzadko mieliśmy okazję spojrzeć w górę, na korony drzew. Już przepadło! Kto się nie nawąchał, nie utrwalił w pamięci ich zapachu, będzie musiał poczekać do następnego razu. To, że znów zakwitną to pewne. Może za rok aura będzie bardziej sprzyjająca. Czekajmy więc, na pewno warto. Niecierpliwi, rozczarowani i ci, którzy zwyczajnie przegapili ten krótki moment, mogą pocieszyć się zapachem jaśminów – właśnie kwitną!

Andrzej