DSC_1270

 

 W niedzielę bylismy w Parku Ludowym. Pomimo kąśliwego zimna atmosfera była gorąca. Kolarze walczyli zażarcie. Kibice- choć niezbyt liczni z powodu pogody- także podgrzewali atmosferę. Nie było tak charakterystycznego dla przełajów błota, grunt był twardy i zmrożony, ale i tak widowisko okazało się być przednie. Naszą uwagę zwrócił zwłaszcza jeden kibic, ubrany w bardzo grube futro. To on dopingował rowerzystów najżywiej.

Andrzej